» » » Problemy dotyczące RZS

Reumatoidalne zapalenie stawów (RZS, gościec przewlekle postępujący, RA)

Problemy dotyczące RZS

Odpowiedz

Zachęcam do dzielenia się problemami z jakimi spotykacie się chorując na RZS a dotyczącymi leczenia, dostępności leków, dostępności do opieki zdrowotnej i innymi oraz tym jak radzić sobie z tymi problemami. Taką wymianą doświadczeń i informacji możemy pomóc sobie nawzajem.

Witam, szukam informacji dotyczących komplikacji i wpływu RZS na inne organy ludzkie, sprawa pilna. pozdrawiam BB

RZS mogą towarzyszyć liczne inne schorzenia, wraz z rozwojem choroby ich ryzyko wzrasta, najczęściej pojawiają się:

  • choroba wieńcowa
  • zapalenie naczyń wieńcowych, które może prowadzić do zawału
    mięśnia sercowego.
  • zaburzenia przewodnictwa w sercu
  • niedomykalność zastawek
  • stany zapalne w osierdziu, wywołujące dolegliwości bólowe
  • zmiany zapalne w naczyniach krwionośnych.
  • zespół Felty`ego
  • Osteoporoza
  • Depresja

Osoby z RZS zachęcam do dodawania chorób współistniejących do swoich profili dzięki temu sami możemy się od siebie wiele nauczyć o chorobach towarzyszących. Pod linkiem http://www.bliscyzdrowiu.pl/choroby/reumatoidalne-zapalenie-stawow-rzs-gosciec-przewlekle-postepujacy-ra znajdziecie zestawienie, które aktualizowane jest za każdym razem kiedy osoby chore na RZS zaktualizują swój profil o nowe choroby lub leki.

W odpowiedzi na wypowiedź użytkownika Boguslaw

Lata temu kiedy jeszcze pracowałam zaczął się mój problem z palcami i nadgarstkami, zrobiono RTG, nie było zmian w kośćcu więc uznano, że nic specjalnego mi nie jest. Podano jakieś leki przeciwreumatyczne. Wiedząc, że nikt mi nie pomoże każdy taki nawrót leczyłam ciepłymi okładami, chodziłam w rękawiczkach nawet latem, stosowałam maści przeciwreumatyczne. Kiedy straciłam pracę zaczęłam po prostu oszczędzać chore ręce. Nie uprawiam już mojego ulubionego ogródka, tak sobie wegetuję... nie używam stawów prawie wcale więc nie bolą. W lutym dostałam skierowanie na szkolenie i zaczęła się jazda... nocami ogromny ból i parzenie całych dłoni aż po ramiona, dłonie są nabrzmiałe, boli nawet podmuch wiatru, noce nieprzespane, przewyte z bólu, rano najpierw tabletki przeciwbólowe potem przymusowy rozruch i do pracy. Po dwóch tygodniach cierpienia wizyta u rodzinnego i co? Dostałam jakąś receptę, cudowny lek według lekarza, po tym na pewno przejdzie - jak mówił. Uradowana poszłam do apteki i dostałam tabletki przeciwbólowe o podwójnym składzie które wogóle nie działają!

Wydaje mi sie, że lekarz powinien albo dać mi skierowanie do reumatologa albo zlecić badania tylko nie wiem jakie w kierunku wykluczenia na przykład RZS. Znalazłam w domu Naproxen w żelu i wcieram w moje obolałe ręce aż za łokcie, coś mi się zrobiło z opuszkami palców, są takie drętwe. To się dzieje od 26 lutego, już nie mam sił a na pracy mi bardzo zależy i praca nie jest ciężka ale wymaga używania palców. Jakie badania należy zrobić i czy można je zrobić prywatnie, ile kosztują? Wie ktoś? Mieszkam w okolicy Stalowej Woli.

A cudowny lek przepisany przez lekarza "DORETA" wylądował w koszu.

Jestem leczona. Trochę późno. Jeśli te zmiany z dłoni się nie cofną będzie niefajnie. Jestem pod opieką dobrego reumatologa i razem będziemy walczyć o moje zdrowie.

Witam. U mnie RZS stwierdzono po zrobieniu następujących badań:OB,morfologia,czynnik RF,CRP,ASO.Nie pamiętam co jeszcze-zajrzę do historii choroby to dopiszę. Choruję na tą wredę już prawie 10 lat,ale i tak nie mam na co narzekać.Chodzę o własnych siłach,proste czynności życiowe-np.mycie zębów czy umycie głowy-nie sprawiają mi większych problemów.Podobnie z obowiązkami domowymi-sprzątam,prasuję,gotuję;a jak mam dobry dzień to mogę się nawet zająć ogródkiem.Co prawda widzę zmiany jak np.sztywność w nadgarstkach czy opuchnięte stawy kolanowe-na szczęście nie przechodziłam i mam nadzieję jeszcze długo nie przechodzić żadnych operacji.Dopóki w 2011 roku nie załapało mnie zapalenie żołądka z helicobacter pylori to praktycznie nie było widać że choruję na RZS.Po spotkaniu z w/w bakterią zostało mi utykanie na jedną nogę-przez zesztywniały staw kolanowy.Bardzo ciężko walczyłam i nadal walczę by funkcjonować i czuć się jak najlepiej.Poszukuję w internecie informacji o reumatoidalnym zapaleniu stawów,o sposobach rehabilitacji,jak można łagodzić objawy RZS za pomocą medycyny naturalnej,a także o nowych lekach które mogą pomóc w walce z RZS lub spowodować jej remisję.Dużo także pomaga mi Mąż,który wspiera mnie w tej walce i jest moją opoką.Mogę śmiało powiedzieć że po prawie 10 latach dobrze poznałam swój organizm-co mi pomaga a co szkodzi oraz jak walczyć z dolegliwościami związanym z RZS,które co jakiś czas się pojawiają. Pozdrawiam.

Zawsze całe życie czynnie uprawiałem różnego rodzaju sporty i zdaniem lekarzy tylko dzięki temu choroba stosunkowo wolno się rozwija. Na chwilę obecną mam jedynie problem z porannym rozruchem, ale kwadrans rozciągania i jest już ok. tabletek przeciwbólowy nie używam prawie wcale. Polecam NIMESIL stosunkowo tani i na mnie działa przez kilka dni, ostatnio zrobiłem sobie dodatkowe płatne badania krwi na obecność HV 291 bodajże nie mam pojęcia czy jest to spowodowane RZS ale wirus jest bardzo wredny i atakuje własny organizm. W moim przypadku atakuje oczy (jaskra), warto się zbadać pod kontem obecności tego shit-u ponieważ ma wpływ na brane przez pacjenta leki i może się okazać że to jest przyczyna nieskuteczności lekarstw. Te badania można zrobić jedynie za opłatą w centrum krwiodastwa.

W odpowiedzi na wypowiedź użytkownika Sophia

Znam olejek CBD z własnych doświadczeń i polecę każdemu, kto zmaga się z samopoczuciem i chorobami i bólem które nie pozwalają wstać z łóżka i normalnie żyć. "Leczyłam się" kilkanaście lat u wielu wybitnych specjalistów, którzy po wielu nieudanych próbach postawienia mnie na nogi, wmawiali, że trzeba się z tym pogodzić (nie mając zupełnie pojęcia, o czym mówią! - swoim dzieciom na pewno nie poradziliby: pogódź się z tym, że choroba odbiera Ci możliwość normalnego funkcjonowania, że ból każdego dnia sprawia, że modlisz się o śmierć, o koniec tych męczarni). Jestem sceptycznie nastawiona do uzdrowicielskich specyfików wszelkiego rodzaju. CBD 6% to była dla mnie ostateczność, lecz również deska ostatniego ratunku. Już po pierwszych tygodniach stosowania ekstraktu, moje samopoczucie zmieniło się na lepsze. Po 2 miesiącach nie mogłam już sobie wyobrazić, jak ja byłam w stanie funkcjonować zmagając się z takim potwornym bólem, zanim koleżanka poleciła mi olejek CBD . Kupiłam go w Konopnej Farmacji w Poznaniu na Ratajczaka 33 poźniej zamówiłam z ich sklepu internetowego www.konopiafarmacja.pl Zdecydowałam się opowiedzieć o tym, ponieważ wiem, jak ciężko znaleźć jakąkolwiek pomoc, gdy choroba odbiera nam powoli życie...

W odpowiedzi na wypowiedź użytkownika Wojtek

Użytkownicy grupy

więcej »